Jak zabezpieczyć róże na zimę- róże rabatowe, wielkokwiatowe, okrywowe i miniaturowe

Zabezpieczanie róż na zimę

W poprzednim artykule pisaliśmy o różach pnących i parkowych, które są nieco trudniejsze w uprawie, prowadzeniu oraz zabezpieczaniu na zimę. Róże rabatowe, wielkokwiatowe, okrywowe oraz miniaturowe są wybitnie mało absorbujące. Przy niewielkim nakładzie pracy osiągniemy zdumiewające efekty na długie dziesięciolecia. Warto więc stosować się do kilku prostych wskazówek wymienionych poniżej, a będziemy dumni z naszego ogrodu.

Jak już alarmowaliśmy w poprzednim artykule wiele osób prowadzi nawożenie róż zbyt długo lub używa w tym celu niewłaściwych nawozów. Tak więc pokrótce, pamiętajmy by nigdy nie nawozić róż po końcu czerwca, używać do nawożenia nawozów wieloskładnikowych działających doraźnie (YaraMila COMPLEX), lub stosując nawozy długo działające podawać je odpowiednio wcześnie, by zakończyły się uwalniać przed końcem czerwca. W przeciwnym razie nasze róże nie zdążą zdrewnieć przed zimą i nie wejdą w spoczynek przed okresem chłodów.

Róże z grupy rabatowych, wielkokwiatowych, okrywowych i miniaturowych zawsze lepiej jest już na starcie posadzić nieco głębiej. Posadzenie ich nasadą (inaczej miejscem okulizacji, czyli zgrubieniem, z którego wychodzą wszystkie pędy) trzy centymetry poniżej ziemi da nam pewność, że róża przetrwa zimę. W takim przypadku nawet niezabezpieczona przed zimą róża, której pędy nadziemne przemarzną przy silnych mrozach, wybije wiosną młodymi pędami spod ziemi. Ważne, by nasada znajdowała się 3 cm pod ziemią, nie za płytko, ani nie za głęboko. Pomimo zastosowania takiej ochrony zawsze dobrze jest utworzyć z najzwyklejszej ziemi kopczyk który pokryje krzew do wysokości 15-20 cm. Nie stosujmy w tym celu liści, torfu, ziemi uniwersalnej, trocin, kory, kamieni, czy innych substancji. Ponadto doskonałe do zabezpieczania róż okazują się gałązki drzew iglastych, którymi dodatkowo przyrzucony zabezpieczony uprzednio kopczykiem krzew (lub tylko posadzony głębiej), będzie mieć idealne warunki do przetrwania zimy. Pamiętajmy jednak, by nie zabezpieczać róż na okres całej zimy agrowłókniną, może okazać się to zabójcze dla krzewu. Agrowłóknina jest dobra wyłącznie przy doraźnym zabezpieczaniu roślin przed dużym spadkiem temperatury np. na jedną noc, czy kilka dni.

Jak już uprzednio pisaliśmy, nie powinniśmy kierować się skalą mrozoodporności róż przy ich zakupie. Nie powinniśmy również traktować jej jako wyznacznika tego, czy daną różę należy zabezpieczyć na zimę, czy nie. Ma na to wpływ wiele czynników niezależnych od samej odmiany np. zastosowana podkładka. Każda róża w warunkach naszego klimatu powinna na zimę mieć zabezpieczone miejsce okulizacji.

Róże rabatowe, wielkokwiatowe, okrywowe i miniaturowe zawsze polecamy przyciąć w połowie wysokości pędów przed zimą. Dzieje się tak wyłącznie dlatego, że pozostawienie długich pędów na zimę niesie ryzyko rozłamania krzewu pod ciężarem śniegu. Jednakże jeżeli nie boimy się o to, iż krzew ulegnie zniszczeniu, możemy śmiało pozostawić pędy z kwiatami, by cieszyły oko przez okres zimy.

Już w połowie marca możemy odkryć nasze róże z gałązek drzew iglastych, odkopać usypany przed zimą kopczyk i przyciąć krótko (na 10 do 15 cm nad ziemią) wszystkie pędy.

Długowieczne, bardzo odporne i nowoczesne odmiany róż oferuje Szkółka Róż Hyżowie. Wśród róż rabatowych, wielkokwiatowych, okrywowych i miniaturowych polecamy w szczególności:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *